niedziela, 24 września 2017

Reakcja BTS : Kiedy widzą Cię po raz pierwszy po długim czasie/długiej rozłące

Witajcie moi kochani~
Minęło sporo czasu od ostatniego wpisu. Tytuł dzisiejszej reakcji to nie przypadek, bo odnosi się do mojej czteromiesięcznej nieobecności na blogu. 
Chciałam Wam podziękować za to, że jesteście, a przekonałam się o tym po moim liście wyjaśniającym wszystko. Naprawdę nie sądziłam, że będzie Was tutaj nadal tyle co przed moim zniknięciem. Mam najwspanialszych czytelników na całym świecie. Dziękuję, że jesteście i... cóż mogę jeszcze dodać? Chyba tylko to co chciałam napisać już dawno czyli - życzę Wam miłego czytania! 

SEOKJIN

Minęły miesiące odkąd czułaś dotyk swojej drugiej, niezwykle wyjątkowej dla Ciebie połówki. Wiadomości, rozmowy telefoniczne jak i video rozmowy nie były dla Ciebie wystarczające. Wysyłanie codziennego ''Kocham Cię'' nie dawało Ci takiej radości jak wtedy gdy mogłaś słyszeć te dwa słowa od osoby, obok której budziłaś się każdego ranka. Z każdym pożegnaniem po rozmowie tęskniłaś jeszcze mocniej, nie wiedząc czy długo dasz jeszcze radę wytrzymać bez obecności swojego ukochanego. Po upływie kolejnych dni można by rzec, że byłaś wyschnięta z tęsknoty. Odczuwałaś wyraźny brak pewnej części siebie, przestając sobie radzić z trwającą kilka miesięcy rozłąką. Większość czasu spędzałaś pod kołdrą, szlochając w poduszkę swojego najdroższego, chcąc czuć jego zapach, który był dosłownie wszędzie. 
Kolejnego dnia, który jak zwykle spędziłaś płacząc słyszałaś jedynie dźwięk pociągania swoim noskiem. Pragnęłaś chociaż ujrzeć przed sobą swoją drugą połówkę, uśmiechniętą, mówiącą do Ciebie w czuły i kochany sposób. 

sobota, 23 września 2017

Wiadomość do pewnej anonimowej osoby

Chciałam przeprosić Was wszystkich, że po raz kolejny wracam do tematu mojego brata i jego byłej dziewczyny, aczkolwiek muszę o tym wspomnieć, ponieważ od pewnego czasu jestem atakowana komentarzami od anonimowej osoby, która zarzuca mi tchórzostwo (nie wiedzieć czemu). Mam nadzieję, że będzie to już poruszane tutaj po raz ostatni, ponieważ nie mam ochoty na słowne przepychanki. Po pierwsze - ten blog nie służy do okazywania swojej frustracji i wylewania żali. Po drugie - jeśli Ty anonimowa osobo stwierdzasz, że jestem tchórzem to najpierw pomyśl sobie kim Ty jesteś skoro nie masz nawet odwagi pozostawić po sobie śladu z prawdziwego konta. Dla mnie niestety to Ty jesteś osobą niedojrzałą, tchórzliwą, taką, która chowa się jak mysz pod miotłą i chciałabym Ci pogratulować Twojej ''odwagi'' do czego niestety bardzo Ci daleko. 

Anonimowa osobo, skoro jesteś tak zorientowana w sytuacji to szkoda, że znasz tylko (i zapewne podkoloryzowaną) wersję tej jak to nazywasz ''biednej'' dziewczyny, a nie znasz opinii drugiej strony. Wyczuwam, że starasz się mnie w pewien sposób zastraszyć, ale niestety to Ty się grubo mylisz. Ja personalnie nie wymieniłam i nie ujawniłam danych tej dziewczyny ani mojego brata, więc daruj sobie wielce obrońco. 
Mam smutną dla Ciebie wiadomość - nie boję się, bo nie mam czego. 

                                                                          ~*~*~*~*~*~

Wybaczcie mi kochani jeszcze raz, że dodałam tutaj coś co nie ma nic wspólnego z blogiem i z tym czym zajmuję się na nim od początku, aczkolwiek musiałam odnieść się do tej niepohamowanej emocjonalnie osoby. 

piątek, 22 września 2017

Lista z nadchodzącymi postami!


Witajcie kochani!
Wiem, że minął długi czas odkąd dodawałam posty na swojego bloga. Chcę Wam powiedzieć jak bardzo jest mi przykro, że zniknęłam na tych kilkanaście długich tygodni. Wszytko co dzieje/co się działo wokół mnie i mojej rodziny zbytnio mnie przerastało i totalnie zamknęłam się w sobie, przestałam przejmować się wszystkim i nawet ważne rzeczy zaczęły być dla mnie obojętne, nie interesowałam się niczym. Takie coś zdarzyło mi się pierwszy raz w życiu z powodu tego co wiecie z poprzedniego wpisu. Przepraszam Was kochani za moje zniknięcie i milczenie. Głupio mi z tego powodu bo... obiecałam, że coś dodam, ale nic się nie pojawiło. Nie wiem jak często będę w stanie publikować posty, aczkolwiek będą one na pewno się pojawiać, tym razem bez robienia sobie kilkumiesięcznej przerwy. Muszę Wam to jakoś wynagrodzić, należą Wam się nowe wpisy na moją nieobecność, dlatego chciałabym Wam podać spis prawdopodobnych postów, które pojawią się na blogu! 

niedziela, 17 września 2017

List z wyjaśnieniami do moich czytelników oraz powrót do bloga


Witajcie moi kochani.
Nie wiem jak mam zacząć post, który nie był dodawany od ponad czterech miesięcy. 
Na pewno to co chciałam Wam napisać od siebie to szczerze przepraszam.
Przepraszam za moje nagłe zniknięcie. Za to, że nie zawsze realizowałam wszystkie zamówienia. Za to, że publikowałam komentarze z opóźnieniem i przede wszystkim za to, że nic się nie pojawiło mimo tego, że Wam obiecałam. Strasznie mi wstyd z tego powodu i... naprawdę chcę Was przeprosić. 
Nie wiem czy jeszcze jest ktoś na tym blogu, czy ktoś czeka na odzew z mojej strony, aczkolwiek jeśli tak, mam nadzieję, że przeczytacie to co chcę Wam napisać. 
W ostatnim poście wspomniałam dlaczego jestem mniej aktywna na swojej stronie. Historia z ''narzeczoną'' brata ciągnęła się dość długo przez co moje nerwy nie wytrzymały. Nabawiłam się jeszcze głębszej nerwicy, depresji, przestałam się przejmować wszystkim. Praktycznie 90% rzeczy były mi obojętne i miałam wszystko gdzieś. Nie rozmawiałam z nikim. Nie wychodziłam z domu i przesiadywałam tylko w czterech ścianach nie robiąc zupełnie nic, dlatego chcę Wam powiedzieć jak to wszystko się skończyło, jeśli chcecie tego wysłuchać.

poniedziałek, 1 maja 2017

Nadchodzące posty + kilka słów ode mnie i przeprosiny

Witajcie moi kochani. 
Nie będę już na początku przepraszać bo nie tylko o to mi chodzi. Wiem, że nie wszystkim będzie chciało się czytać to co tutaj napiszę, aczkolwiek nie ukrywam, że chciałabym, aby moi czytelnicy czytali wszystko co z tym blogiem związane. 
Chciałabym się jakoś usprawiedliwić z powodu małego zastoju moich prac. Tak naprawdę nigdy o tym nie mówiłam. Nie chciałam mówić bo wciąż mówiłam sobie, że będzie dobrze, aczkolwiek dobrze nie jest, jest wręcz tragicznie. Pewnie nie chcecie czytać żali swojej autorki, ale chcę abyście wiedzieli, że to, że nic nie dodaję, nie znaczy, że nic nie piszę bo jest odwrotnie.
Powodem dlaczego jednak nic jak na razie nie pojawiło się tutaj są problemy rodzinne, które narastają z dnia na dzień. Atmosfera w domu nie jest zbyt ciekawa i miła a wszystko to dzieje się bardzo szybko. Narzeczona mojego brata, którą uważaliśmy za miłą osobę okazała się być zupełnie inna i tak jak wszystko zawsze było w porządku między relacjami w rodzinie tak teraz nastąpił obrót o 360 stopni i mogę powiedzieć, że momentami jest gorzej niż w piekle. 
Nie sądziliśmy, że spotka nas tyle smutku i łez z powodu jednej dziewczyny, która zmieniła nie tylko relacje rodzinne, ale także zrobiła z mojego brata kogoś kim nigdy nie był. Z bardzo dobrego brata, który nieraz robił mi niespodzianki z byle jakiej okazji zmienił się w chłodną osobę, której totalnie nie poznajemy. Jego zachowanie sprawia, że pojawia się nam mnóstwo znaków zapytania nad naszymi głowami i czasem jego słowa są kulą prosto w serce, co boli i to bardzo.