sobota, 6 marca 2021

1,000,000 wyświetleń!

 Witajcie kochani!

Ah... po raz kolejny Was zawiodłam. Po raz kolejny zniknęłam na długie miesiące nie pisząc ani jednego słowa. Sama już nie wiem, co powinnam pisać w takich chwilach. Jest mi jednocześnie głupio i wstyd, że nie dotrzymałam słowa. Czy pomimo tego przestałam tutaj zaglądać? Ależ skądże. Nigdy nie zapomniałam o swojej stornie i zaglądałam tutaj w każdym tygodniu. I właśnie nadszedł czas na pewien wpis. 

Ten post jest podziękowaniem za ponad milion wyświetleń mojej strony. To by się nie wydarzyło, gdyby nie Wy. Gdyby nie Wasza obecność, Wasze wsparcie, miłość, cierpliwość i oczekiwanie na nowości. Jestem Wam wdzięczna z całego serca, że trwacie przy mnie i blogu, chociaż ostatnio rzadko się pojawiam. 

Tacy czytelnicy jak Wy to prawdziwy skarb, którego nie chcę zaniedbać i wiedzcie, że nigdy stąd nie zniknę. To jeszcze nie koniec mojej obecności tutaj i bądźcie tego pewni. 

Jeszcze raz bardzo, ale to bardzo mocno dziękuję za milion odsłon mojej strony, która z resztą pod koniec tego miesiąca będzie obchodzić swoje urodziny! 

Kocham Was ze szczerego serca moi kochani ❤️


piątek, 28 sierpnia 2020

Co u mnie? + nadchodzącej posty!



Witajcie kochani~!

Zastanawiałam się czy tworzyć ten post. Nie wiedziałam, czy pisać kolejną aktualizację na temat tego, co u mnie i kiedy pojawią się nowe wpisy, ale ostatecznie postanowiłam do Was napisać.

wtorek, 18 sierpnia 2020

YOONGI - Przepraszam (revamp) [1/2]


Witajcie kochani~! 
Minął bodajże miesiąc od mojego ostatniego wpisu. W poście o nadchodzących nowościach pisałam Wam powody małej pustki na moim blogu, ale też wspomniałam, że nie mam zamiaru rezygnować z tego, co kocham ponad życie. Choć nie czułam się najlepiej nie potrafiłam siedzieć bezczynnie i nic nie tworzyć. Tworzyłam cały czas i jak widać są tego efekty. 
Owy scenariusz tak naprawdę dodałam na początku mojej przygody z blogiem, lecz wtedy nie miałam jeszcze tak dużego "doświadczenia". Po tych ponad sześciu latach moja twórczość uległa diametralnej przemianie i to wyraźnie widać. Postanowiłam podzielić się z Wami odnowioną wersją scenariusza z Yoongim, który pierwszy raz pojawił się w 2014 roku. Ta nowa wersja długo czekała na swoją publikację, bo zaczęłam ją tworzyć już rokiem temu. Dlaczego tak nagle zdecydowałam się tym podzielić? Bo brakowało mi jakiegoś dobrego scenariusz z mojej strony, a do tej pory publikowała jedynie reakcje. Chciałabym Wam podziękować także za to, że jesteście zawsze cierpliwi i czekacie na mnie i to, co się tutaj pojawi. Jest to wyraz wdzięczności z mojej strony wobec Was - osób które we mnie wierzą i nie pozwalająca mi się poddać. 
Chcę pokazać Wam, jak bardzo ewoluowałam od tamtego czasu i... nie pozostaje mi napisać nic innego jak tylko to, że zapraszam Was do czytania pierwszej części odnowionej wersji scenariusza! Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu ❤️

piątek, 24 lipca 2020

Nadchodzące posty!

Witajcie kochani ❤️

Widząc moją dłuższą nieobecność pewnie zastanawiacie się czy znów zniknęłam na długi czas. Chcę rozwiać Wasze wątpliwości i wyznać, że nie - nie znikam i nie mam zamiaru. Codziennie zaglądam na bloga, czy to na stronę czy na panel bloggera, bo można rzec, że ta strona jest jak moje dziecko, które kocham nad życie.

Nie było mnie tutaj dwa tygodnie z wielu powodów. Jednym z nich jest stawanie się coraz doroślejszą, a co za tym idzie zaczyna brakować czasu nawet na to, by usiąść i odpocząć.

Drugi powód to mój kiepski stan fizyczny i psychiczny. Wspominałam Wam kiedyś, że niestety cierpię na nerwicę i inne lęki. W ostatnich tygodniach to wszystko znacznie się pogorszyło razem z różnymi dolegliwościami. Nie byłam w stanie usiąść i napisać czegokolwiek. Bardzo chciałam, bo ciągnie mnie do pisania jak do niczego innego, ale po prostu nie miałam sił. Wszystko co robiłam to tylko płakałam - choć czasem nawet nie miałam już siły na wylewanie łez - i zastanawiałam się czy kiedykolwiek z tego wyjdę. Brakowało mi energii na walkę. Lęki sprawiły, że całkowicie przestałam wychodzić z domu i czasem nawet nie zależało mi co się ze mną stanie. Wiem, że to brzmi głupio, ale trudna przeszłość i kiepska teraźniejszość mają na to ogromny wpływ.

W zeszłym tygodniu coś mnie pchnęło do tego, aby zacząć robić coś ze sobą i będę zaczynać terapię u psychologa. Wzbraniałam się długo od tego, ale moje nerwy są już na skraju, a gdy łączą się z bólami nie jestem w stanie poradzić sobie z sobą samą. Od paru dni jestem na lekach uspokajających, które poniekąd łagodzą to wszystko.

Czeka mnie też kilka różnych wizyt u lekarzy i będzie trochę bieganiny, ale skoro już zaczęłam i chcę zmienić rzeczywistość to nie mogę się wycofać.

Wiem, że zamiast tego chcielibyście teraz czytać nową reakcję, albo coś innego, ale chciałam dać Wam znać, że nie mam zamiaru zostawiać bloga. Nigdy mi to nie przeszło przez myśl i nigdy nie przejdzie.

Wasza autorka nie miała i nie ma łatwego życia, ale te miejsce jest dla mnie ważne. Spędziłam tutaj ponad sześć lat, a moja miłość do pisania tylko rośnie w siłę z dnia na dzień.

Obiecuję, że postaram się coś napisać i wrócić do Was szybciutko z nowym wpisem! Dlatego wyczekujcie kochani i nie martwcie się o mnie.

Trzymajcie się i do szybkiego zobaczenia! ❤️


piątek, 10 lipca 2020

Reakcja BTS: Kiedy pojawiają się u Ciebie pierwsze oznaki ciąży

Witajcie kochani~!
Ostatnio nieco spóźniam się z nowymi postami, ale obiecuję, że postaram się wrócić do poprzedniego rytmu, kiedy to wpisy pojawiały się między piątkiem, a niedzielą w każdym tygodniu!
Z kim jest reakcja nie muszę mówić, dlatego bez zbędnego rozpisywania się chcę zaprosić Was do czytania! 

SEOKJIN

Jak zawsze obudziłaś się wcześnie rano i cichutko krzątałaś się po Waszej sypialni trzymając w dłoni szklankę z wodą i lodem. Odsłoniłaś tylko jedną z rolet, a drugą pozostawiłaś nietkniętą, aby nie wybudzić Seokjina, który wrócił o późnej porze z pracy. Z uśmiechem spojrzałaś na ukochanego śpiącego dość twardo i nie chcąc go budzić zastanawiałaś się co powinnaś robić, skoro byłaś już na nogach. Podeszłaś do dużego lustra wbudowanego w szafę rozwiązując szlafrok. Uniosłaś bluzeczkę od piżamy do góry i stanęłaś bokiem widząc swoje ciążowe krągłości, które z dnia na dzień były coraz bardziej zauważalne. 

Gładziłaś dłonią swój brzuch mając wiele różnych myśli w swojej głowie, nad którymi nie mogłaś zapanować. Będąc zaabsorbowaną nie zwróciłaś uwagi na to, że Seokjin spoglądał na Ciebie z oddali z lekko otwartymi oczami. Patrząc na swój brzuch w sypialni rozległ się głos ukochanego, który wybudził Cię z tego lekkiego transu.